<> Razem dokończmy zadanie | SCh Północ

Razem dokończmy zadanie

Data najbliższego wydarzenia:
  • 05.02.2023, godz. 10:00 - 18:00

Nowy cykl kazań pastora Krzysztofa Zaręby dotyczący ewangelizacji.

Nowy rok 2023 w Społeczności Chrześcijańskiej Północ rozpoczęliśmy z myślą i modlitwą o tych, którzy potrzebują relacji z żywym Bogiem, lecz jeszcze Go nie poznali. Pragniemy zachęcić Was wszystkich do głoszenia ewangelii wszędzie tam gdzie jesteście - cytując fragment noworocznego kazania pastora Krzysztofa:

„Czy dołączysz do mnie i wielu innych, modląc się o szansę na podzielenie się Chrystusem na początku tego roku? I czy zobowiążesz się do zabrania głosu, gdy Bóg odpowie na tę modlitwę? Pamiętajcie, jeśli wykonamy naszą część, Bóg z pewnością zrobi swoje. Wszystko, czego On potrzebuje, to mała współpraca ze strony swojego ludu. Wzywam siebie i Was dzisiaj: Razem Dokończmy Zadanie.”

Od 22.01 Pastor Krzysztof Zaręba rozpocznie nauczania na temat ewangelizacji pt. „Razem Dokończmy Zadanie”.  W tę samą stronę pójdą również nauczania na nabożeństwach rosyjskojęzycznym oraz plusminus.

#1
Być Bożym Ambasadorem „na poważnie”

W miejsce Chrystusa sprawujemy poselstwo - 2Kor 5,20

Bóg pragnie aby ludzie byli zbawieni - 1Tm 2,4

On pragnie aby każdy się upamiętał - 2P 3,9

Wiedząc zatem, co to znaczy bać się Pana, przekonujemy ludzi - 2 Kor 5,11

Gdyż miłość Chrystusa przenika nas. - Kor 5,14

Dlatego już odtąd nikogo nie znamy według ciała, a jeśli znaliśmy Chrystusa według ciała to teraz już nie znamy. - 2 Kor 5,16

Dlatego w miejsce Chrystusa poselstwo sprawujemy, jak gdyby przez nas Bóg upominał; w miejsce Chrystusa prosimy: pojednajcie się z Bogiem. - 2 Kor 5,20

Kto wierzy w Syna Bożego ma świadectwo w sobie - 1J 5,10

 

I . Nasze główne powołanie -Publiczne reprezentowanie Chrystusa

II. Nasz główny cel - Wzywanie ludzi z królestwa ciemności do Królestwa Światłości

III . Boże największe pragnienie - Zbawienie wszystkich ludzi

IV . Nasza największa motywacja - Bojaźń i miłość Boża

V . Główna zmian w naszym myśleniu - Patrzeć na ludzi nie przez pryzmat fizyczny ale duchowy
 

Słuchaj Kazania #1

#2
Krótki Kurs Wskrzeszania z Martwych

2 Kronik 4,8-37

Któregoś razu Elizeusz przechodził przez Szunem. Mieszkała tam pewna zamożna kobieta. Zatrzymała go ona na posiłek. Odtąd już stołował się u niej, ilekroć tamtędy przechodził. Ona zaś powiedziała do męża: Jestem pewna, że ten mąż Boży, który wciąż tędy przechodzi, jest święty. Wymurujmy mu, proszę, małą komnatę na naszym płaskim dachu. Wstawmy do niej łóżko, stół, krzesło i lampę. Niech ma się gdzie przespać, gdy znowu nas odwiedzi.

Kiedy więc Elizeusz pojawił się u nich, zaszedł do tej komnaty i położył się tam na spoczynek. Polecił wówczas swojemu słudze Gehaziemu: Proszę, zawołaj tę kobietę. I Szunamitka wkrótce stanęła przed nim. Już przez Gehaziego Elizeusz wyraził jej wdzięczność, kazał przekazać, że docenia troskę, którą im okazała. Kiedy więc przyszła, zapytał: Czy moglibyśmy coś dla ciebie zrobić? Może moglibyśmy powiedzieć coś królowi lub dowódcy wojska? Dziękuję – odpowiedziała. Mieszkam tu wśród swoich i czuję się bezpieczna. Gdy Elizeusz nie przestawał zastanawiać się, co można by dla niej uczynić, Gehazi zauważył: Właściwie nie ma ona syna, a jej mąż jest już starszy. Zawołaj ją zatem! – polecił Elizeusz. Gdy znów stanęła u wejścia, Elizeusz zapowiedział: O tej porze za rok będziesz piastować syna. Ależ, mój panie, mężu Boży – odpowiedziała. –Nie łudź swojej służącej.

A jednak kobieta ta poczęła i za rok o tej porze urodziła syna, o którym powiedział jej Elizeusz. Gdy chłopiec podrósł, wyszedł pewnego dnia na pole do ojca, do żniwiarzy. Wtem zawołał do ojca: O, moja głowa! Moja głowa! A ojciec polecił słudze: Zanieś go do jego mamy! Sługa to uczynił, a chłopiec przesiedział na jej kolanach do wczesnego popołudnia – i zmarł. Wtedy matka zaniosła go na górę, położyła na łóżku męża Bożego, wyszła i zamknęła za sobą drzwi.

Następnie przywołała męża i powiedziała: Przyślij mi, proszę, któregoś ze sług i jakąś oślicę, wybiorę się szybko do męża Bożego i wrócę. Dlaczego chcesz iść do niego dzisiaj? – zapytał mąż. – Przecież to ani nów, ani szabat. A ona na to: Bądź spokojny! Wkrótce kazała osiodłać oślicę i powiedziała do sługi: Prowadź i nie zatrzymuj się, dopóki ci nie powiem. Ruszyła więc i przybyła do męża Bożego na górę Karmel. A gdy mąż Boży zobaczył ją z oddali, powiedział do swojego sługi Gehaziego: Oto nasza Szunamitka! Biegnij jej naprzeciw i zapytaj: Jak ci się powodzi? Jak się wiedzie mężowi? Jak miewa się chłopiec? A ona na to: Dobrze. Ale gdy dotarła do męża Bożego na górę, przywarła do jego stóp. Gehazi podszedł, aby ją odsunąć, lecz mąż Boży powstrzymał go: Zostaw ją. Jej dusza jest pełna goryczy. Pan to przede mną zataił. Nie powiedział mi o tym. Czy ja prosiłam mojego pana o syna? – zapytała kobieta. – Czy nie powiedziałam raczej: Nie zwódź mnie? Wtedy Elizeusz polecił Gehaziemu: Przepasaj biodra, weź do ręki moją laskę i idź! Nikogo po drodze nie pozdrawiaj i nikomu nie odpowiadaj na pozdrowienie. Idź tam i połóż moją laskę na twarzy chłopca.

Lecz matka chłopca wtrąciła: Jak żyje Pan i jak żyjesz ty sam, że cię nie opuszczę. Wstał więc i ruszył za nią. Gehazi mimo to pośpieszył przed nimi i położył laskę na twarzy chłopca. Chłopiec jednak nie wydał żadnego głosu ani nie zdradził żadnych oznak życia. Gehazi zatem zawrócił i doniósł: Chłopiec się nie obudził. Gdy Elizeusz wszedł do domu, chłopiec leżał martwy na jego łóżku. Wszedł więc do środka, zamknął drzwi przed obojgiem i zaczął modlić się do Pana. Potem wszedł na łóżko i położył się na chłopcu. Ułożył usta na jego ustach, oczy na jego oczach i dłonie na jego dłoniach. Otulił go sobą i rozgrzał ciało dziecka. Potem wstał, chodził po komnacie w jedną i w drugą stronę. Elizeusz znów wszedł na łóżko i otulał ( rozlał się ) chłopca swym ciałem. W końcu malec kichnął siedem razy i otworzył oczy

Elizeusz przywołał Gehaziego: Zawołaj Szunamitkę – polecił. A kiedy zjawiła się u niego, powiedział: Możesz wziąć swojego syna. Matka chłopca weszła, padła mu do stóp i pokłoniła mu się w ten sposób aż do ziemi. Potem wzięła swojego syna i wyszła.

  • Ludzie niewierzący Chrystusowi są duchowo  martwi
  • Nie posyłaj nikogo tam gdzie ty jesteś posłany
  • Pamiętaj - metoda bez wyłożenia serca nie działa
  • Nie poddawaj się przy pierwszych niepowodzeniach
  • Opuść swoje bezpieczne miejsce
  • Noś ludzi w swoim sercu / pasja
  • Módl się o nich w odosobnieniu
  • Naucz się ich rozumieć (mów w zrozumiały sposób, widzieć jak oni widzą, czuć jak oni czują)
  • Nie przerywaj po pierwszych oznakach życia
  • Pamiętaj ewangelizacja dotyka wszystkich sfer życia człowieka  - ducha, duszy, ciała
  • Widzenie rzeczywistości Bożymi oczami świadectwem wskrzeszenia
  • Oddaj go tym, którzy go kochają i zatroszczą się o niego, czyli do kościoła
  • Oddaj Bogu chwałę za wskrzeszenie, bo tylko On ma to moc uczynić ty zaś jesteś jego narzędziem