Kairos

Każde zranione i nieuleczone miejsce naszej duszy jest potencjalnie tym miejscem, które wciągnie nas w pułapkę kłamliwych myśli o sobie samym, strachu, wycofywania się lub atakowania.

Kairos (greckie καιρός) oznacza właściwy moment, odpowiednią porę, sprzyjającą okazję. W odróżnieniu od chronos (czasu mierzonego ilościowo), kairos to czas jakościowy, krytyczny i niepowtarzalny moment sprzyjający podjęciu decyzji lub działania, które może radykalnie zmienić bieg wydarzeń.

Zapraszamy na twój kairos 

  • Właściwy moment na swoje spotkanie z Bogiem
  • Odpowiednia pora na prawdę o sobie
  • Sprzyjająca okazja, by zmienić bieg wydarzeń w swoim życiu

Podczas spotkań KAIROS dostajesz porcję Słowa, wiedzy i umiejętności. W ciszy i spokoju jesteś z Bogiem i z samym sobą. Leczysz rany, rozprawiasz się z tym, co męczy, zajmujesz właściwą-swoją pozycję w życiu, przyjmujesz pokój i idziesz bezpieczny dalej. Nieidealny i wartościowy, spokojny i świadomy – w tempie, którego potrzebujesz. 

 

Anna i Grzegorz Boborykowie

Anna i Grzegorz Boboryk

Zapraszamy:

  • Daj się uleczyć ze swoich zranień – żyj i działaj z pozycji uleczenia, a nie zranienia! 
    Człowiek zraniony to człowiek, którym łatwo manipulować, choćby przez słowa, nastroje innych, emocje własne i emocje innych…, to życie na zbyt rozhuśtanej huśtawce.
    Uleczenie nie ma nic wspólnego z udawaniem czy zamiataniem pod dywan trudnych spraw. I nie ma nic wspólnego z taplaniem się w grząskim błocie trudnej przeszłości. Zajrzyj do niej na tyle, by ona nie musiała zaglądać w Twoją teraźniejszość. Bóg dał nam narzędzia, abyśmy mogli to zrobić.
     
  • Daj się podnieść, daj się przemieniać i zajmij swoją pozycję – Żyj i działaj  z pozycji bycia cennym, a nie udowadniania swojej wartości!
    Powstań do swojego życia i zajaśniej taki, jaki jesteś, na tym etapie swojej dojrzałości, na którym jesteś – nie leż na łopatkach, nie „schodź do parteru” poddany życiu, przeszłości, nastrojom, presji współczesności, instagramowi, nie wycofuj się! 
    I nie walcz agresywnie o swoje miejsce, nie musisz nieustannie rywalizować, udowadniać swojej wartości, nie musisz skamlać o dobre słowo na swój temat, by choć trochę zapełnić deficyt swojego poczucia wartości.  
    To nie ma nic wspólnego z egoistycznym zapatrzeniem w siebie czy produkowaniem nieustannego uśmiechu na swojej twarzy!
     
  • Daj się wyposażyć – Żyj i działaj z pozycji bycia wyposażonym, a nie z pozycji usilnego produkowania wyposażenia tylko o własnych siłach.
    Daj się wyposażyć – zarówno wyposażniem, które już masz poprzez swoje talenty, obdarowania, twoją historię, wszelkie zasoby – uwaga! i te pozytywne, i te trudne! 
    I daj się wyposażyć przez ducha świętego w owoce i dary. daj się wyposażać w królestwo boże już tu i teraz! Pozwól sobie uczyć się tworzyć z bogiem tę synergię!
     
  • Daj się wysłać do swojego życia i powołania – Odbijaj Boże podobieństwo, które po prostu masz w sobie.
    Tylko ty możesz odbić boże podobieństwo tak, jak ty możesz je odbić. ja nie zrobię tego za ciebie, a ty nie zrobisz tego za mnie! 
    Możesz to robić tu i teraz w swojej codzienności. nie musisz umieć, możesz się tego uczyć.

 

PLAN DNIA:

  • 10.00 - Śniadanie
  • 10.30-12.00 Sesja I + praca własna
  • 12.00-12.30 przerwa
  • 12.30-13.45 Sesja II + praca własna
  • 13.45-14.30 Obiad
  • 14.30-16.00 Sesja III + praca własna
  • 16.00-16.15 Przerwa
  • 16.15-17.00 Sesja IV + praca własna 

Na każdą sesję składa się:

  • Fundament – podstawy merytoryczne, biblijne
  • Refleksja – jak jest ze mną, czyli: „Adamie, gdzie jesteś?” (Rdz 3,9)
  • Co można zrobić – dajemy narzędzie
  • Co teraz ja zrobię – decyzja i czas na pracę własną
  • Przyjęcie Królestwa Bożego
  • Błogosławieństwo – świadomie błogosławię siebie do NOWEGO 

Kairos odbywa się w sobotę 10:00 - 17:00 

I edycja - KAIROS - 15 listopada 2025

II edycja - KAIROS - 25 kwietnia 2026

ZAPISY: @email

Czym było dla mnie spotkanie KAIROS?


Było cudownie. Każda sesja była dla mnie ważna, bo nigdy nie słyszałem takiego podejścia. Robicie fajną przestrzeń. Taką bez presji, bez przymusu. Z ogromnym szacunkiem dla każdego. I za to bardzo dziękuję. Nie zawsze tak jest w kościele, w każdym razie, nie w każdym. I wreszcie coś we mnie puściło. A może to za dużo powiedziane, może zaczyna puszczać. Chyba zaczynam czuć się naprawdę kochany przez Boga, tak po prostu. No i że nie muszę skamlać o Jego uwagę - to zostanie ze Mną na zawsze. I mega szacun za to, jak się dzielicie swoimi osobistymi historiami. Zaczynam wierzyć w to, co powiedzieliście, że Bóg jest w stanie sensownie wpisać wszystkie zdarzenia w projekt, którym jestem. Także te, których się wstydziłem. I że mogę się ich wstydzić, a nie udawać radość i pokój, albo że ich nie było. A On i tak z tego zrobi użytek. I że kiedyś ten wstyd mnie opuści. Dzisiaj ja puszczam tak, jak potrafię. Mega sprawa.
Marcin

***

Po pierwsze dziękuję! Za całe wzmacniające spotkanie Kairos, każda sesja jest przemyślana i rozumiem coraz lepiej, im więcej czasu mija po Kairos, że kolejność tematyczna ma wielki sens. Bardzo dobrze dopracowane pod każdym względem. Dla mnie chyba największe znaczenie miały reprezentacyjne przeprosiny, choć w pierwszej chwili czułem jakiś dziwny opór. Ale tak jak powiedzieliście, opór zwykle jest znakiem, że coś nas dotknęło bardzo głęboko. I coś puściło we mnie, tam gdzieś w środku, nawet sam do końca nie wiem jeszcze co, ale coś puściło, jakby mi się rozwiązał supeł z jelit. 
Mirek

***

Dziękuję Panu Bogu zawsze za Was w modlitwach, dziękuję Jemu za dzisiejszy czas na Kairos. Nie mogłabym spędzić tego dnia w lepszym miejscu, w lepszy sposób. 
Asia

***

Dziękuję za wspólny czas. To był mój drugi Kairos, ale tym razem przeżyłam go inaczej, pełniej. Stworzyliście narzędzie, przez które działa Boża moc. Nie każdy ma możliwość uczestniczenia w terapii, nie każdy ma czas na terapię długoterminową, ale te warsztaty są wystarczające, by dotknąć rzeczy ukrytych głęboko w człowieku i przeprowadzić go przez przemianę. „A chrześcijanin to człowiek.” :) Dziękuję za Was, za Waszą pracę i doświadczenia, których Bóg użył, by doprowadzać do Was swoje dzieci potrzebujące takiego dotknięcia. Myślę, że dla wielu może to być ostatni moment, by uchwycić się nadziei i dalej żyć. 
(…) Dziękuję za możliwość bycia wczoraj z Wami i pośród ludzi, którzy są moją wybraną rodziną. Bardzo pomagacie i pokazujecie, jak pomagać dobrze. Błogosławię Was, dziękuję za wszystko i pamiętam o Was w modlitwie.
Agata

***

Tak wiele ważnych rzeczy zawierał Kairos. Dla mnie Kairos był pięknym i poruszającym zatrzymaniem. Był wyjątkowym spotkaniem w atmosferze otwartości, łagodności i szacunku, w którym dotykaliśmy swoich delikatnych miejsc duszy. Był również opowieścią o zmaganiach, wyzwaniach i doświadczeniach innych. Był przypomnieniem o tym, że każdy z nas jest w drodze i że zmiana to proces. Kairos przynosi ulgę oraz wiarę i nadzieję na dobrą przyszłość. Zapisałam w sercu (i na kartce) wiele mądrych treści dotyczących dojrzałości oraz relacji ze sobą i z innymi.
Kairos był dla mnie wzruszającym i wartościowym doświadczeniem, polecam je każdemu, któremu zależy na rozwoju emocjonalnym i duchowym.
Aga

***

Kairos dla mnie to spokojny czas spotkania z Bogiem, z Jego obecnością i wsparciem. Uczestniczenie w nim jest dla mnie głębokim procesem autorefleksji. Dzięki treściom, które otrzymuję, zyskuję duży wgląd w siebie. 
Kairos otwiera mnie na szersze spojrzenie na moje życie i na to, co dzieje się wewnątrz mnie. Pojawiają się  chwile wzruszenia, prawdy, uświadomienia. Kairos jest dla mnie taką przestrzenią do zastanowienia, zatrzymania i przefiltrowania różnych myśli. Pomaga mi również zobaczyć, w jakim miejscu jestem teraz w życiu, dla siebie i dla innych. 
Dorota

***

Ja będąc na Kairosie, czułam, że jestem w dobrym miejscu :) Wielokrotnie się utożsamiałam z tym, co mówiliście, i często miałam ochotę wejść w dyskusję albo zadać pytanie. Mam zamiar jeszcze wrócić do tych materiałów, bo myślę, że są one niezwykle ważne.
Miałam bardzo trudne doświadczenia z dzieciństwa - które rzutują bardzo na moje obecne życie - dlatego ta część dotycząca rodziców była mi szczególnie bliska. Chciałabym znaleźć jakieś bezpieczne miejsce, żeby to przepracować, albo w ogóle o tym porozmawiać.
Natalia

***

Bardzo mnie zbudowały wszystkie zdania z akceptacją swoich trudności jako po prostu akceptacją własnej drogi, którą się idzie tak dobrze, jak na dany moment się jest w stanie. „Dlaczego ja?” – „A dlaczego nie?” – zostanie ze mną na zawsze. Druga część z przebaczeniem była trudna, czasem trudno przebaczyć. Dziękuję, że przebaczenia nie trzeba wymuszać, że ono dojrzewa jak owoc, że to decyzja i proces. 
W moim subiektywnym odebraniu Kairos był podzielony na te dwie części, mimo że wiem, że jedna na drugiej buduje. Dla mnie była pierwsza ta, która mnie wzmocniła, a druga ta, która dała mi wyzwanie.
Wzruszające były wasze świadectwa, które wszystkie wcześniejsze mądre zdania z sesji ożywiły, choć bardzo przykro też słyszeć, że musieliście pewne rzeczy przejść. Jesteście wzorem tego, że można sobie poradzić z wielkim bólem, i wasza relacja małżeńska też jest cudowna i można ją wziąć jako wzór bycia ze sobą. Dziękuję.
Mirek

***

To mój trzeci Kairos. Dla mnie ten Kairos to był takim zatrzymaniem bez konieczności uciekania przed trudną przeszłością. Cenne było to, jak Grzegorz dzielił się tym, że jest niewielka odległość by z ofiary stać się oprawcą. Zobaczyłem, że nie jestem w tym sam, że inni mieli podobne przeżycia.  
Tym razem, jak czytałaś swój list na jednej z sesji, to ja widziałem swój "życiorys emocjonalny", który musiałem napisać w szpitalu kilka lat temu i przeczytać przed grupą. Trudne to było jak ch****a, ale zrobiłem to. Fajna była ta lista do zrobienia, co mi się podoba i co mi się nie podoba w moim życiu. Tym razem się ucieszyłem, że lista tych lepszych rzeczy była dłuższa od tej drugiej.

Pamiętam świadectwo Kasi, gdy mówiła o tym, że ma dość relacji, bo jakiś chłopak ją zranił - kurdę mam podobnie i z automatu zamiast mostów poszły mury na lata. Cenny dla mnie jest bardzo temat to więzi a nie związania, zauważenie tego, reagowanie po mojej stronie. Pamiętam, jak kiedyś wspomniałaś, że rozwój to droga aż „owca stanie się lwem” - spodobało mi się to. Pamiętam dobrze, jak w modlitwie powiedziałem, że moje życie to chaos, a Wy zwróciliście uwagę, że z chaosu Bóg uczynił świat i to było dla mnie ogromnie cenne - dało nadzieję, a ucisk wtedy miałem wielki. 

Innym razem Grzegorz podszedł, pamiętam, jak nauczył mnie modlić się w aktualnej  sytuacji; no i te słowa modlitwy które powtarzałem: "diable ja razem z Jezusem mówię ci stanowcze Nie!!!".  Był dla mnie jak starszy brat, który nauczył mnie mówić "nie" tam, gdzie jest to potrzebne, a tego nie umiałem. 
Zbyszek

***

Chce się podzielić tym, co przeżyłem i poczułem oraz tym, co sobie uświadomiłem czyli do czego dojrzałem (ujrzałem). Kiedy przystępowałem do spotkania Kairos, wiedziałem czego potrzebowałem:
Moja potrzeba sensu była niezaspokojona… Kiedy przystąpiliśmy do pkt „błogosławieństw”, zarezonowało we mnie: Jestem ważny. Pomocnikiem i szafarzem Boga 1 Kor. 3.9, 4.12 I że „Jestem solą  ziemi i światłością świata” Mt 5,13-16.
W bloku Oczyszczenie zarezonowało we mnie:

1. Nie będę zakładać, że Bóg nie odpowie na moje pytania…

2. Wejdę na wieżę i będę wypatrywać mojego Pana…

Te dwie rzeczy uświadomiły mi, że dla mnie sensem życia jest zobaczenie, w jakim celu jestem stworzony przez Stwórcę…

Oprócz tego poruszyło  mnie świadectwo Grzegorza dotyczące przebaczenia Jego tacie… I jeszcze bardziej uświadomiłem sobie to, że przebaczenie jest procesem i trwa nawet kilka lat. Dotarło też do mnie, że przebaczyć nie oznacza, że ten komu przebaczamy, się zmienił… i to jest uwalniające… dla mnie.Dziękuję Wam za wsparcie i pomoc… Dziękuję za Waszą obecność… :)
Tomek

***

Wreszcie ktoś mi powiedział (choć mówiliście do wszystkich ;), że to, co przeżyłam, nie jest mną. A może po prostu jakoś to wreszcie do mnie na tym Kairosie dotarło. I że mogę zdecydować, co mogę zrobić ze swoją przeszłością, a nie przeszłość będzie decydowała, co zrobi ze mną. I tak bardzo dziękuję, że nie wymuszacie przebaczania, tylko tak pięknie o nim mówicie i zapraszacie do wolności. Dziękuję. 

Jest wiele rzeczy, za które chciałabym podziękować, w zasadzie to za wszystko, co powiedzieliście, za wszystko, co się działo, i jak się działo. Bardzo dziękuję, że tworzycie taką spokojną bezpieczną atmosferę. I te przygaszone światła, można spokojnie sobie przeżywać swoje. Modlę się, żeby to, co przeżyłam na Kairos nie uciekło ode mnie. Aha, i bardzo dziękuję za to, w jaki sposób zbieracie opłatę na Kairos. Tyle wrażliwości i szacunku. Dziękuję za to bardzo. 
Ania