Boże Ojcze Wszechmogący bardzo Ci dziękuję za wszystko co dla mnie już do tej pory zrobiłeś i za wszystko co nadal dla mnie robisz i czynisz. Chwała Tobie Panie! Tatuś Ty wiesz przez co obecnie przechodzę, co przeżywam, co się ze mną dzieje i jak sobie z tym radzę. Ty wiesz wszystko... Jest mi strasznie ciężko. Ale nie chcę już dróg na skróty, nie chcę ciągle uciekać, chować się i zamiatać wszystkiego pod dywan. Chcę się z tym zmierzyć, stanąć z tym oko w oko i odnieść zwycięstwo w Jezusie. Dlatego Boże nie proszę Cię o to, abyś mnie od tego uwolnił, wyzwolił, abyś to skrócił, czy zabrał. Proszę Cię Tatuś o to, abyś pomógł mi to przetrwać. Abyś mnie przez to wszystko przeprowadził krok po kroku, sekunda po sekundzie. Panie pomóż mi wejść w te moje największe, najgłębsze ciemności. Odkryć je, uświadomić sobie, zrozumieć, uzdrowić i przepracować sobie. Aby właśnie tam rozbłysło największe Światło. Nie chcę już się bać i tak się męczyć... Boże proszę z całego serca dodaj mi odwagi, wiary i siły by się całkowicie poddać Tobie, Twojej woli i Twojemu Słowu, sobie samej i procesowi, w którym jestem. Ufam Tobie Panie i nie chcę się z tym szarpać, walczyć. Pomóż mi Tatuś dobrze i właściwie wykorzystać ten trudny, dziwny czas. Pomóż mi być dla siebie łagodną, życzliwą, cierpliwą, wyrozumiałą. Pomóż mi dbać o siebie. Boże proszę pomóż mi w tym wszystkim całkowicie zanurzyć się w Jezusie. Wyprowadź z tego zła jak największe dobro i Światło dla Twojej Chwały. Pomóż mi i pozwól być całkowicie nową osobą w Chrystusie, przejść tą przemianę... Boże Ty wiesz o co chodzi. Pomóż mi prawdziwie wziąć odpowiedzialność za siebie i swoje życie oraz odpuścić to co mi nie służy. W Imię Jezusa. Amen
Anonim
04.02.2023