Chcę podziękować Bogu za Jego wierność i spełnienie obietnicy. Kilka lat temu zostało nagrane i emitowane w kościele moje świadectwo pt. "Sygnet", w którym mówiłam o mojej drodze z Bogiem i trudnym doświadczeniu, które dzięki Panu umocniło mnie na drodze z Nim. Około 5 lat temu Bóg przemówił przez naszego wówczas 3letniego synka Michała , który powiedział "Mamo będę miał siostrę i brata ale to nie będzie teraz tylko dopiero za dłuższy czas", 2 lata później otrzymałam potwierdzające to słowa prorocze, że Bóg widzi, że w moim sercu jest marzenie o trójce dzieci i będzie córka i jeszcze jeden syn ale czeka mnie ogromna walka duchowa. I tak też było... dowiedziałam się , że mam genetyczną chorobę krwi wobec czego okazało się też, że życie naszego wówczas jedynego syna jest cudem również medycznym gdyż przyszedł na świat bez diagnozy i właściwego leczenia mojej osoby podczas ciąży. W tych latach przeszłam kilka poronień pomimo iż wdrożono leczenie, które okazało się być nie wystarczające w moim przypadku. W grudniu rok temu otrzymałam od Marzenki - koleżanki z grupki domowej kontakt do wspaniałej wierzącej pani doktor, która podeszła do mojej choroby bardzo indywidualnie i wdrożyła odpowiednie choć kontrowersyjne dla wielu lekarzy dawki leków. Bóg to wszystko wspaniale wynagrodził i dziś mogę powiedzieć o kolejnym wielkim cudzie bo im trudniejsza jest walka tym wspanialsze jest zwycięstwo, Boże zwycięstwo. Dwa miesiące temu przyszła na świat nasza żywa, zdrowa i piękna córeczka Natalia. Chwała Panu bo w nim jest mądrość, moc i wszelkie błogosławieństwo. Dziękuje Bogu, że był moją siłą i pomógł mi przejść przez to wszystko zachowując w sercu wierność Jego obietnicy pomimo, że większość wokół już w to dawno zwątpiła , pomimo wielu strat i trudnych doświadczeń. Dziękuje Bogu za naszego syna Michała, dziękuje za Natalie . Dziękuje, że posłużył się Marzenką i panią doktor aby spełnić dane mi słowa. MÓJ BÓG JEST WIELKI !!! Amen
Monika (Sygnet)
13.12.2022