Jakieś trzy tygodnie temu prosiłem o moich znajomych Izę i Maćka. Właśnie Iza była w zagrożonej ciąży i lekarz nie dawał wielkich szans, przewidywał poronienie w ciągu zapewne kilku dni, czy dwóch tygodni.
Dziś usłyszałem od Maćka że kryzys został zażegnany i lekarz był zaskoczony (BO SZANSE BYŁY niewielkie). I ja wiem że to jest odpowiedź naszego Boga na Wasze(nasze) modlitwy. Dziękuję.
Wiem też że mój Bóg jest tym, który jest w stanie objawić swoją chwałę nawet w przygaszonym knotku, lub trzcinie nadłamanej (a może nawet przede wszystkim w tych miejscach).
Nadal nie poznali Pana i wierzę że toczy się o nich i dziecko walka, dlatego proszę ciągle o modlitwę, o to aby , aby Pan objawił swoją chwałę, aby poznali jedyne Źródło Życia i by duchy depresji i śmierci na zawsze ich opuściły.
Chwała Panu!
Łukasz
10.11.2022