Jestem prześladowana za wiarę przez moją rodzinę. Od samego początku, czyli od mojego narodzenia na nowo w 2016r. Moja sytuacja jest naprawdę bardzo skomplikowana z wielu różnych powodów. Otaczają mnie głównie ludzie ze świata. Mam tego dosyć. W niedzielę wybieram się pierwszy raz w życiu do kościoła w moim mieście na nabożeńwo. Nie ukrywam, że bardzo się denerwuję i stresuję. Bardzo proszę o modlitwę za mnie, aby ludzie z tego kościoła mnie dobrze, miło i życzliwie przyjęli oraz zaakceptowali. Aby Bóg mi pokazał, czy mam zostać w tym kościele i dołączyć do tej wspólnoty, czy to jest miejsce dla mnie, czy nie. Abym mogła się dogadać i porozumieć z Braćmi i Siostrami w Panu z tego kościoła. O dobrą rozmowę z pastorem. O odwagę i siłę dla mnie oraz Boże prowadzenie. Aby rodzina mi nie umożliwiała pójścia do kościoła i przestała mnie prześladować. Aby wszystko było dobrze. Aby Bóg wszystko ułożył, prowadził to i mnie w tym i tym kierował. Abym się odnalazła w tej wspólnocie
Córka Króla
12.08.2021