Dobry kochany Boże, dziękuję z całego serca za udrowienie mojego 3 letniego synka.
Od ośmiu miesięcy walczymy z wysokiej złośliwości guzem mózgu. Było bardzo źle, dwie operacje ratujące życie, intensywna terapia, śpiączka,powolne dochodzenie do sprawności, potem wyniszczajaca chemioterapia. Gdy wszystko zaczęło wychodzić na prostą - znów cios nowotwór odrósł, zrobił przerzuty po całej główce.
Był ból, łzy, rozpacz, było załamanie...synek z dnia na dzień był coraz słabszy... Zaplanowano radio terapię. Usłyszałam że mamy 50 proc szans.Synek spędził dwa miesiące w szpitalu.
Dziś przyszła wiadomość regresja choroby nowotworowej, nie ma prze rzutów do innych narządów. Wielki cud!!
Tobie Dobry Boże zawdzięczamy to wszystko! Ty Boże pomogłeś nam to unieść, wspieraleś, umacnialeś, po krzepi aleś.
Wołaliśmy do Ciebie i Ty nas wysłuchałeś. Jeszcze długie leczenie przed nami ale wierzymy Panie i wszystko przejdziemy bo wiemy że Ty jesteś z nami.
Karolina
18.03.2021