Bardzo proszę, aby Duch Święty mnie dotknął i przestawił tory mojego myślenia. Aby On zmienił kierunki w jakich idą moje myśli. Aby Pocieszyciel przemienił sposób mojego myślenia z ludzkiego na Boży. Nieustannie błądzę gdzieś myślami. Nie wiem nawet, czy moje myśli pochodzą od Boga i czy Mu się podobają. Wydaje mi się, że niekoniecznie. A mnóstwo czasu tracę na takie bezsensowne myślenie, które niczego dobrego nie przynosi. Potrzebuję przyoblec się w Boże spojrzenie i myśli od Niego. Pragnę każdą myślą, uczuciem, słowem i czynem przynosić Chwałę Bogu i Jezusowi. Bardzo proszę o pomoc i prowadzenie Ducha Świętego w tym. Sama nie dam rady. Jest to dla mnie niezwykle trudne. Abym mogła doświadczyć i przekonać się jak ogromna przepaść jest między moim marnym, ludzkim myśleniem, a Bożym myśleniem. I co się dzieje wtedy, gdy dopuszczam Boże myśli, pozwalam Mu działać. A one się realizują w moim życiu. Potrzebuję dotyku Nieba w przemianie umysłu. Nie chcę już myśleć o marnościach, głupotach. O tym co mi nie służy, nie przynosi Chwały Bogu. I prowadzi na manowce, wprowadza chaos. Nie chcę już tracić na to czasu. Pragnę trwałej przemiany umysłu. Nie chcę podchodzić do życia w taki sposób jak do tej pory. Tak egoistycznie i płytko. Pragnę i potrzebuję świeżego spojrzenia od Boga. I nowego podejścia.
Justyna
21.12.2024