Panie nie chcę już tej samowystarczalności, niezależności. Nie chcę szukać własnych rozwiązań. Nie chcę swoich ścieżek i dróg. W ostatnim czasie na każdym kroku mojego życia odbijam się od ściany i mam przez Ciebie pokazane, że nie tędy droga. Takie życie jest bez sensu i nic nie znaczy. Jest marnością. Jestem już tym zmęczona. Jestem bardzo pogubiona i poraniona. Nie mam już siły. Widzę, że sama docieram tylko na manowce. Wybacz mi moją pychę i samowystarczalność. Oddaję i powierzam wszystko Tobie. Pragnę żyć dla Twojej Chwały. Błagam Panie zajmij się tym wszystkim. Zrób z tym wszystko cokolwiek tylko zechcesz. Abyś Ty był uwielbiony i wywyższony. Abyś Ty doznawał Chwały i Czci. Naucz mnie proszę Panie Twoich ścieżek i dróg dla mnie. Naucz mnie posłuszeństwa, oddania, wierności i ufności. Naucz mnie chodzenia za Tobą i polegania tylko na Tobie. Nie na świecie, ludziach, sobie i swoim rozumie. Poukładaj to wszystko. Niech Twoje Światło zajaśnieje nade mną i moim życiem. Poukładaj Panie to według Twego planu. Ufam i wierzę, że bez Ciebie jestem nikim i niczym. Kompletnie nic nie mogę uczynić. Wszystko mogę w Tobie, bo to Ty mnie umacniasz. Amen.
Córka Najwyższego Króla
27.01.2024