Boże Najdroższy całe moje życie to były tak naprawdę tylko nakazy i zakazy wszelkiego rodzaju. Jedna wielka gonitwa, aby przypodobać się innym ludziom, być zauważoną, akceptowaną, lubianą i udowodnić sobie lub innym, że jestem wystarczająca, że na coś zasługuję. Przez ten ciągły wyścig, gnanie na oślep do przodu w takim pędzie nie miałam nawet czasu by żyć. Tak naprawdę żyć i się tym życiem cieszyć. Wiele przegapiłam. Pięknych, kolorowych widoków, dźwięków, zapachów i smaków. Byłam jak ślepa, głucha, głuchoniema. Brakowało mi prawdziwej Esencji Życia, sensu. Przyszedł czas, że zrozumiałam, że Esencją Życia jest Jezus i bardzo Ci za to dziękuję Boże. Proszę Cię Tatusiu pomóż mi poczuć i doświadczać tej Esensji Życia. Żyć według Twojej woli i w zgodzie ze sobą. Cieszyć się i radować życiem, spełniać marzenia, rozwijać się, być szczęśliwą i spełnioną. Pragnę przeżywać wszystko z Tobą i w Tobie. Naucz mnie żyć według Twej woli. Ale tak naprawdę żyć i mieć Wolność w Jezusie, a nie być niewolnikiem życia. W Imieniu Jezusa. Amen.
Anonim
16.09.2023