W moim życiu jest pewna sprawa "widmo". Ciągnie się całymi latami, nic nie zmienia się na lepsze. Jest coraz gorzej. Mnóstwo w tym wszystkim tajemnic, sekretów, kłamstw, niedomówień, niedopowiedzeń. Wielu rzeczy nie wiem, nie rozumiem, być może źle interpretuję. To jest tak zagmatwane i chore wręcz, że do tej pory nikomu nie udało się tego rozwikłać. A wielu ludzi już próbowało na różne sposoby. Ale właśnie te tajemnice to utrudniają. Wykańcza mnie to nerwowo, emocjonalnie, psychicznie, fizycznie. Rujnuje nowe życie, zdrowie, relacje. Jestem w tej nazwijmy to intrydze (nie wiem jak to nazwać) ofiarą. Nic złego nikomu nie zrobiłam. A jestem przedstawiana w złym świetle jako oprawca. To jest strasznie skomplikowane ze względu też na to, że są w to zamieszane osoby psychicznie chore z poważnymi zaburzeniami. I nie mogę zweryfikować informacji, które otrzymuję. Tak dłużej nie da się żyć i funkcjonować. Mnóstwo zdrowia i nerwów mnie to wszystko kosztuje. Co jakiś czas w najmniej spodziewanym momencie powraca. A ja czuję się wobec tego bezsilna i wypalona. Nie mam już do tego siły. Nie wiem co mam o tym myśleć, mówić, robić. Wiem, że Bóg nie chce takiego cierpienia, utrapienia i życia w strachu, niepewności, wątpliwościsch dla mnie. Tak dłużej nie można. Pragnę poznać całą prawdę i uwolnić się od tego. Dlatego bardzo serdecznie proszę o modlitwę o poznanie całej prawdy w tym wszystkim jakakolwiek by ona nie była dla mnie. Wolę żyć w prawdzie, nawet jeśli mam cierpieć i ma to być dla mnie trudne, bolesne niż w kłamstwach i ucisku. Bardzo proszę, aby wszystko to co jest zakryte i schowane przede mną ujrzało światło dzienne i wyszło na powierzchnię. O całkowite rozwiązanie, zakończenie i uwolnienie od tej sprawy. O Pokój, Radość i Wolność w Jezusie. Aby to już nigdy nie wracało do mnie i zostało przez Boga zamknięte
Córka Najwyższego Króla
03.06.2023